Kolejna edycja oceny zajęć dydaktycznych
26 stycznia ruszyła kolejna tura oceny zajęć za pomocą ankiet internetowych. To już trzecia edycja oparta na nowej formie pytań. Przez sześć tygodni masz szansę ocenić swoich prowadzących i zgłosić uwagi, które mogą przyczynić się do lepszej jakości nauczania.
To, co niektórym studentom weszło już w nawyk, dla innych jest wciąż nowością. Sesja powinna być nie tylko okresem wytężonej pracy umysłowej, wypijania hektolitrów kawy, ale też czasem krótkiej refleksji na temat zajęć, w których mieliście okazję uczestniczyć. Logujesz się na stronie systemu USOSweb i w zakładce Dla studentów wypełniasz ankiety dotyczące zajęć. Nie zajmuje to wiele czasu, a może być bardzo przydatne dla kierowników jednostek dydaktycznych.
Nikt nie śledzi Cię przez USOS
Niedawno byłam świadkiem rozmowy w autobusie dwóch studentek UJ:
– Nie wiem, co zrobić z tym USOSem. Ja w ogóle tego nie pojmuję.
– Spoko, pojedziemy do mnie do domu i spróbujemy podpiąć te przedmioty.
– Ej, a w ogóle ty wypełniasz te ankiety?
– No coś ty! Żeby ktoś to sprawdził, jak wypełniłam?!
O ile podpięcie przedmiot pod program nauczania nie jest wcale trudnym zajęciem, o tyle zrozumienie anonimowości ankiet może okazać się cięższym przeżyciem. Dlatego przypominamy: nikt nie sprawdzi, co napisaliśmy w ankiecie. Po pierwsze sami oceniani nie mają takiej fizycznej możliwości (dostają tylko zbiorcze wyniki, średnie statystyczne), po drugie nikt nie ma w tym interesu. Przy ocenie obowiązuje zasada poszanowania poufności informacji i jawności wyników. Kwestionariusze naprawdę są anonimowe: ani komentarz, ani żadna z odpowiedzi studenta nie zostaje przyporządkowana do jego danych identyfikacyjnych w USOS. System zapamiętuje tylko studentów, którzy udzielili odpowiedzi w odniesieniu do większości zajęć, aby spośród nich rozlosować bony książkowe o wartości 200 zł.
Inne ankiety
Kwestionariusz oceny zajęć obejmuje 10 zamkniętych pytań wspólnych dla wszystkich zajęć oraz tzw. pytania do typu zajęć – dodatkowe, związane ze specyfiką przedmiotu (np. laboratoriów). Pod kwestionariuszem znajduje się miejsce na własny komentarz. Pytania dotyczą pięciu wymiarów oceny: merytoryczności zajęć, organizacji zajęć, stawianych wymagań, komunikatywności prowadzącego oraz jego zaangażowania.
Za ten kwestionariusz oraz za ankiety oceny sekretariatów (można było je ocenić w styczniu) odpowiada Zespół ds. opracowania i wdrożenia systemu zapewnienia jakości kształcenia (który działa pod przewodnictwem prof. Marii Próchnickiej i jest częścią Stałej Rektorskiej Komisji ds. Rozwoju Dydaktyki i Jakości Kształcenia UJ), a także nowy Pełnomocnik ds. Ewaluacji Jakości Kształcenia – dr Grzegorz Bryda.
Nie przegap swojej szansy!
Przy okazji warto wspomnieć o problemie w komunikacji władz i administracji UJ ze studentami. Na niektórych wydziałach USOSweb jest wykorzystywany w minimalnym stopniu, podczas gdy na innych podstawowym narzędziem komunikacji jest U-MAIL. Prosty w obsłudze, pozwala wysłać wiadomość do osób z tej samej grupy ćwiczeniowej lub współuczestników wykładu. Warto się do tego przekonać. Przydaje się szczególnie, gdy potrzebne jest ustalenie wspólnej daty egzaminu lub gdy trzeba przekazać ważne informacje.
Nawet jeśli sami nie chcemy z tego korzystać, warto zrobić jedną małą rzecz. Żeby nie ominęły Cię komunikaty wysyłane od Rektora, administracji czy też Samorządu Studentów, zatroszcz się o to, by uaktualnić swój adres e-mail podany w swoim profilu. Jeśli nie używasz konta z domeny uj.edu.pl, wpisz swój aktualny adres i nie popełnij błędu ¼ osób, które przez nieaktualny adres nie odebrały nagród wylosowanych za udział w wypełnianiu ankiet.
Zofia Bednarowska
Rozmowa z Prorektorem ds. dydaktyki prof. Andrzejem Manią
Jaką wagę przywiązuje Pan do ankiet jako wykładowca?
Zawsze kierowałem się tym, co zawarte było w ankietach, już ponad 15 lat temu organizowałem je w Katedrze Amerykanistyki. Wówczas otrzymywałem oceny mówiące bardzo dobrze o treści merytorycznej moich wykładów, ale narzekano, że jestem trudno dostępny i umawiam się na spotkania o 6, 7 rano. Pojawiały się sugestie dotyczące mojego słabego wtedy jeszcze wykorzystania środków multimedialnych. Uwagi były trafne i nie czułem się nimi dotknięty, a raczej zachęcony do korekt.
Bardzo budujące jest dla mnie, kiedy moi współpracownicy z katedry, nawet w luźnej rozmowie, podejmują wątek tego, jak wyszli w ankietach. Kiedyś osoba, która miała nie najwyższy wynik ankiet w pierwszym semestrze, bardzo się tym przejęła. Wspólnie szukaliśmy przyczyn, przeprowadziliśmy hospitację zajęć. Nabraliśmy przekonania, że przyczyna ma swoje źródła w błędzie młodego uczącego, który chce za dużo wiadomości przekazać w krótkim czasie. W drugim semestrze, po wprowadzeniu zmian, te wyniki wyszły już bardzo dobrze. Takie efekty chcemy osiągnąć.
Nie doświadczyłem często poruszanego argumentu przeciwko ankietom, że spotkamy się z lawiną złych, nawet chamskich wypowiedzi. Statystycznie rzecz biorąc, coś takiego na pewno się zdarza. Mnie to nie zniechęca, bo nie ma badania o tak szerokim zasięgu, które by nie natrafiło na zachowania skierowane przeciwko systemowi.
Frekwencja studentów dla całego roku oscyluje około 30%. To dużo, ale nadal zbyt mało wobec potrzeb. Były wydziały bardzo aktywne, z ponad 50% udziałem, i bardzo nieaktywne, z kilkuprocentowym udziałem studentów. Apeluję więc do studentów do udziału w kolejnej ankiecie dotyczącej kończącego się semestru. Możecie tym wywrzeć wpływ na jakość dydaktyki uniwersyteckiej, gdyż Wasz głos będzie wysłuchany.
Jak Pan będzie weryfikował podejście władz wydziałów do wyników ocen?
Zebrane wyniki z dwóch semestrów są porządkowane tak, aby można było wydobyć z nich dane ukazujące w wypadku każdego wydziału skalę ocen podzieloną na grupy: osób wyróżniających się, mieszczących się wokół średniej wydziałowej i poniżej średniej. Będzie możliwość wychwycenia także najlepszych i najgorzej ocenionych wykładowców.
Najlepsi będą nagrodzeni. Rozpoczniemy rozmowy z osobami, które – uwzględniając niską ocenę ich dydaktyki – wymagają szczególnej uwagi. Poproszę dziekanów, aby zapoznali się z ankietami dotyczącymi tych osób, by dowiedzieli się, dlaczego jest tak znacząca różnica między “prymusami” a osobami będącymi na końcu listy. Wtedy pojawią się decyzje np. o obowiązku wprowadzenia zmian w sposobie uczenia, o udzieleniu pomocy w realizowaniu zadań dydaktycznych, o przesunięciu prowadzących do innych zajęć bądź też o odsunięciu od dydaktyki. Byłoby mi smutno, gdybym się dowiedział o bardzo irytujących czy naruszających dobre obyczaje zachowaniach, które zauważone zostały wytknięte prowadzącemu. W takich jednak sytuacjach działanie na rzecz wyjaśnienia sprawy i eliminowania takich zjawisk będą zdecydowane.
Pytania w ankiecie mówią o wartości zajęć w różnych wymiarach. Pomagają zidentyfikować różne słabości nauczania i zauważyć innowacyjność i wysoki poziom dydaktyki. Proszę pamiętać, że wynik ankiety studenckiej nie jest jedynym kryterium oceny pracownika. Kierownicy katedr, dziekani mają także inne narzędzia oceny, jak np. hospitacje, spotkania w katedrach. Decyzje dotyczące oceny pracownika musza bazować na kilku elementach. Im jednak udział studentów w ankiecie będzie liczniejszy, odpowiedzi bogatsze, tym waga tych ocen będzie wyższa.
Walka o jakość kształcenia to rzeczywisty ranking dotyczący jakości naszej dydaktyki. Zależy nam na tym i marzy nam się, aby ankiety potwierdziły, że to, co oferujemy studentom, jest na odpowiednim poziomie, a jeżeli nie jest, to że mamy zdolność szybkiego wdrażania programu naprawczego.
W jakiej formie i w jakiej części wyniki ankiet powinny być przedstawione?
Powstanie specjalny raport, który jasno wskaże, jak ułożyły się wyniki odpowiedzi na poszczególne pytania w skali całej uczelni i w skali wydziału. To jest rodzaj wiedzy ogólnej, gdzie nie narażamy nikogo na piętnowanie. Ponadto, studenci otrzymają komunikat mówiący o procedurach zastosowanych przez Prorektora ds. dydaktyki. Skieruję prośbę do dziekanów, aby w stosunku do osób, które zostały słabo ocenione, zastanowiono się nad przyczynami tej oceny i podjęto kroki naprawcze. Jeśli dyrektor instytutu lub dziekan zdecyduje się, do czego bym zachęcał, do dyskusji nad wynikami ankiety w danej jednostce, może się to odbyć np. w ramach rad wydziału. W każdej z nich zasiadają studenci i będą mieli szanse współuczestniczenia w wypracowywaniu polityki wydziału. To nie będzie polowanie na nikogo, to walka o budowę swego rodzaju kultury jakości w UJ. Być może po raz pierwszy głos studentów będzie służył jako porada dla dziekana w walce o to, by najwyższa jakość zaistniała wszędzie.
Nawet najlepszy dziekan jest w pewnym stopniu daleko od olbrzymiego zakresu sfery dydaktycznej. Dlatego myślę, że to on zyska dodatkowe narzędzie do działania w sferze dydaktyki, a studenci będą poinformowani o poważnym potraktowaniu wyników ankiet przez uczelnię.
Dr Szymon Czarnik z Instytutu Socjologii (miał najwyższą średnią ocen studentów IS w roku 2008)
Co Pan sądzi o ankietach i jaką Pan przywiązuje do nich wagę?
Dla mnie ankiety mają dużą funkcję motywacyjną. Jak człowiek się trochę pomęczy, żeby coś dobrze przygotować i te starania zostają docenione, daje to energię do dalszej pracy. Oczywiście to się daje też wyczuć (nawet lepiej) w bezpośrednich kontaktach ze studentami, ale tu mamy twarde dane ilościowe, na których można liczyć procenty, mediany, a może nawet i średnie, co musi chwycić za serce prowadzącego zajęcia ze statystyki i metod ilościowych.
Szczególne znaczenie mają swobodne komentarze. Kiedy osoba, która – jak sama przyznaje – najchętniej ominęłaby dany kurs szerokim łukiem, stwierdza, że uczestnictwo w zajęciach było dla niej pożyteczne, to jest to największa nagroda. Zaś uwagi krytyczne są wskazówką, co można ulepszyć. Pewne kwestie są nie do ruszenia – np. nie potrafię trzymać się ściśle grafiku i obawiam się, że jest to jakaś nieusuwalna ułomność psychologiczna, ale inne rzeczy są do zrobienia. W tym roku pod wpływem sugestii uczestników kursu analizy danych znacznie więcej czasu poświęcamy na bieżące omawianie analiz samodzielnie wykonywanych przez studentów.
Rozmowa z Agnieszką Bernas z Sekcji ds. Analiz Jakości Kształcenia
W jakim celu uruchomiono ankiety o sekretariatach i dziekanatach? Co się stanie z ich wynikami?
Celem akcji jest sprawdzenie, jak pracę sekretariatów i dziekanatów oceniają studenci, którzy mają zazwyczaj dużo uwag na temat pracy tych jednostek.
Wyniki trafią do ocenianych pracowników. Myślę, że każdy jest zainteresowany, jak jego praca jest oceniana. O wynikach poinformujemy także kierowników jednostek, w których te osoby pracują. Będą mogli ustalić z danym pracownikiem, co zrobią z uzyskaną informacją, może ustalą jakiś plan działania. Nie ma jednej z góry określonej kategorycznej konsekwencji tej oceny. Pracownicy i ich przełożeni uzyskują cenną informację zwrotną na temat swojej pracy i mogą na jakość tej pracy wpływać dostępnymi sobie środkami.
Trzeba zwrócić uwagę, że ocena studencka stanowi tylko pewną część rzeczywistości, która nie daje nam oglądu całej sytuacji. Studenci często wyrażają skrajne opinie. Być może większość studentów, która ma dość pozytywną opinię, po prostu się nie wypowiada. Dlatego trzeba ostrożnie podchodzić do uzyskanych wyników i traktować je jako część ogólnej oceny pracownika.
Jest Pani autorką raportu pt. “Zadowolenie ze studiowania wśród studentów UJ” i raportu z oceny kursu Ars Docendi. Jakie płyną z nich najważniejsze wnioski?
Jeśli chodzi o zadowolenie ze studiowania, jest to podsumowanie badań przeprowadzonych do tej pory na UJ. Na podstawie tego materiału postaramy się zbudować bardziej prawidłowe narzędzia oceny pod względem metodologicznym.
Dzięki badaniom na temat kursu Ars Docendi wiemy już, w jaki sposób należałoby przebudować ten kurs, żeby był bardziej przyjazny młodym naukowcom, jak go dostosować do ich potrzeb. Dzięki uwagom zawartym w ankietach, mamy informacje, jakie są oczekiwania, i przełożymy je na praktyczne zastosowanie.
Inny ważny dokument, który stanowi dodatek do tych dwóch raportów, to zestawienie wewnętrznych aktów prawnych, które konstruują system zapewnienia jakości kształcenia na UJ. System ten jest konstrukcją złożoną z wielu części, które funkcjonują na UJ, z czego nie wszyscy zdają sobie sprawę. Będzie stanowił bazę do stworzenia jednolitego dokumentu prawnego na UJ dotyczącego jakości kształcenia, co znacznie usprawni naszą pracę.
Ks. prof. Franciszek Longchamps de Berier z Wydziału Prawa
Co Pan sądzi o ankietach i jaką Pan przywiązuje do nich wagę?
Bardzo się cieszę z tych ankiet. Pojawiają się w nich bardzo często rzeczowe uwagi, które pozwalają mi udoskonalać proces dydaktyczny. Gdy pisano, że za mało godzin przeznaczone jest na prawo rzymskie, w następnym roku zwiększyliśmy wymiar godzin. Sugerowałem się także opinią studenta, by prezentacje multimedialne wykładów umieszczać wcześniej w internecie.
Cieszę się, że w taki nowoczesny sposób wykładowcy dowiadują się, jaka jest średnia ocena ich zajęć, a także jak wypadają w porównaniu ze średnią wydziałową. To jest ważny wskaźnik, zwłaszcza dla kierownika zakładu czy katedry, ponieważ jesteśmy odpowiedzialni za poziom nauczania. Informacja zwrotna pozwala określić nam kierunek oczekiwań studentów. Jeśli widać, że ktoś wypełnia ankiety nie tylko po to, żeby dać upust swoim emocjom, ale by wyrazić swoje przekonania, to świadczy o tym, że traktuje nas poważnie. To także przysługa dla młodszych kolegów, którym ulepszenia zajęć pomogą w następnym roku. Studenci, którzy wypełniają ankiety, poważnie traktują swoją uczelnię, są zaangażowani w dydaktykę i zależy im na tym, żeby była na coraz wyższym poziomie.
| Harmonogram badawczy do końca 2010 r. Ocena pracy sekretariatów i dziekanatów: 1–31 stycznia Ocena pracy agend w pionie Prorektora ds. dydaktyki: 1–28 lutego Badanie Ars Docendi zima: 2 lutego Ocena zajęć dydaktycznych zima: 26 stycznia – 14 marca Badanie zadowolenia ze studiowania: 15 kwietnia – 31 maja Badanie Ars Docendi lato: 31 maja Ocena zajęć dydaktycznych lato cz. I: 8 czerwca – 20 lipca Badanie kandydatów na studia: 24 maja – 26 września Ocena zajęć dydaktycznych lato cz. II: 20 września – 17 października Ocena pracy sekretariatów, dziekanatów i agend: 1 grudnia 2010 – 17 stycznia 2011 |